Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uwaga. Pokaż wszystkie posty

25 marca 2015

Zasłaniasz kamerę w laptopie? Wcale nie jesteś wariatem.

Zasłaniasz kamerę w laptopie?

Przeczytałem dziś historyjkę o pewnej pani, która zasłaniała kamery w laptopie i telefonie. Opowiedział ją pan Wojciech Cejrowski na swoim fanpage - „Wojciech Cejrowski na face book”. Otóż w tej opowiastce informatyk odpowiedział bohaterce, że jest to słusznym posunięciem. Zacytuję: „Jesteśmy totalnie inwigilowani. Pełny Orwell.”
Wpis z wspomnianą historyjką, można przeczytać poniżej:


Koleanka napisaa mi tak:Zakleiam jaki czas temu okienko kamery w komputerze i telefonie.Przyszed informatyk....
Posted by Wojciech Cejrowski na face book on Wednesday, March 25, 2015
Z wielką przykrością muszę się zgodzić z tym informatykiem. Taka jest smutna prawda. Jeśli zaś chodzi o zasłanianie kamer karteczką, to wbrew wszystkiemu co może ktoś sobie pomyśleć - to ważna sprawa, choć brzmi zabawnie. Wiele ludzi zakłada „zaślepki” na kamery w komputerach. ...a są i tacy, którzy uważają to za przejaw jakiejś psychozy, czy jakiegoś innego wariactwa.
Prawda jest taka, że każdy kto „zasłania kamerkę”, podobnie jak i ja wcale nie musi być wariatem. Po prostu ma świadomość tego, jak w dzisiejszych czasach prostym jest założenie komuś podsłuchu. Dziś już nawet dzieciak sąsiadów przy odrobinie starań byłby w stanie oglądać obraz z waszych kamer. Na pewno znajdzie się ktoś kto zapyta: „Jak to jest możliwe?” Otóż jest i już wyjaśniam – kiedyś, żeby kogoś podsłuchiwać, trzeba było podkładać posłuch i instalować kamery. Teraz taką kamerę masz w laptopie, czy w smartfonie, a mikrofon zwykle gdzieś obok w telefonie, albo komputerze. Wystarczy zatem dostać się do takiego urządzenia i... podsłuch gotowy. 
Że niby niemożliwe? Ależ skądże, oto przykład strony na której dostępne są, obrazy z kamer. Kamer które nie zostały udostępnione, albo jakoś wielce z „hackowanych” - ale po prostu źle, lub słabo zabezpieczonych. Gdzie tzw. „hacker” wcale nie musiał się wysilać. Insecam.org jest stroną podającą obraz z kamer, którym pozostawiono zabezpieczenia producenta (hasło i logowanie). Zatem nic wyjątkowo trudnego, wystarczy odpowiedni „program” lub polecenie, aby obraz z takiej kamery mieć na swoim komputerze. Oczywiście, że są tam też i kamery z Polski. Martwi jedynie fakt, że strona istnieje od roku i nadal można znaleźć tam, tak wiele niezabezpieczonych kamer.I co nadal jest ktoś, kto nie wierzy? Albo powie, że przecież od tego jest hasło i inne zabezpieczenia.
Uprawnienia aplikacji
Niestety muszę was zmartwić. Nie jest prawdą, że hasła, albo inne zabezpieczenia uchronią kogokolwiek przed „szpiegowaniem”. W dzisiejszych czasach inwigilacja stała się tak dostępna, jak darmowe programy, czy aplikacje na telefon. Dokładnie tak. Wystarczy czasem zwykła popularna aplikacja z odpowiednimi uprawnieniami. Oto przykład, jeśli podczas instalowania na telefonie widzieliście taką informację, jak ta po lewej to musicie wiedzieć, że właśnie pozwoliliście tej aplikacji na „podglądanie”. Zgadzam się, że nie oznacza to, że tak się stanie, ale techniczno-prawnie wyraziliście na to zgodę. Zalecam zatem uważać na co wyrażamy zgodę, a przynajmniej mieć tego świadomość.
Zresztą, wcale nie trzeba szukać jakoś daleko, aby dowieść prawdy tego o czym piszę. Popularny serwis YouTube, jak i wiele innych mu podobnych zawiera całe mnóstwo filmów z instrukcjami jak zainstalować komuś aplikację szpiegowską na telefonie. Zapewne płatną itd... ale jednak taka możliwość, technicznie istnieje. Wystarczy wpisać hasło: „Spy smartfon” ...albo podobne, to na prawdę jest, aż tak łatwe. Użytkownikom smartfonów polecę jeszcze skorzystać kiedyś, z tak zwanych aplikacji AntiSpy (Anty Szpiegowskich). Ale nie tylko, tych wyszukujących wirusów, ale i takich które powiedzą wam jakie urządzenia w waszych telefonach są używane aktualnie. Zdziwicie się jak niektóre aplikacje często uruchamiają kamerę, albo mikrofon.Jednak jeśli tego mało, aby zrozumieć na jak wielką skalę jest owa inwigilacja posunięta. Przypomnę, że całkiem niedawno wyszło na jaw, iż największa spośród agencji szpiegowskich NSA posiadała oprogramowanie na większości twardych dysków i było ono tam zainstalowane poza zasięgiem przeciętnego informatyka. Czy w takim przypadku, było by wielkim problemem, dla takiej agencji korzystanie z naszych kamer, albo mikrofonów? Albo dla jakiegoś odpowiednio sprytnego „hackera” zdobycie dostępu do nich?Odpowiedzcie sobie sami na to pytanie. Ja tylko, tak na zakończenie dodam, że niestety Orwelowski, czy nawet opisywany przez Philipa Dick’a świat coraz częściej staje się rzeczywistością. Serial „Impersonalni” (Person of Interest) wyśmienicie pokazuje nam możliwości bycia „podglądanym”, czy też szpiegowanym.
Zwiastun serialu Impersonalni (Person of Interest)
Pamiętajmy, że żyjemy w czasach, w których corocznie jest organizowanych kilkanaście konkursów dla hackerów polegających na włamywaniu się na zabezpieczone komputery, lub strony. Oczywiście głównym kryterium oceny jest czas, a tylko na tych renomowanych brana pod uwagę, jest finezja i możliwość bycia wykrytym podczas takiego „włamu”.
Jak zatem sądzicie ile czasu mogłoby zająć nastolatkowi z sąsiedztwa zainteresowanemu informatyką włamanie się na wasz komputer? Dzień, tydzień, miesiąc, a może rok? Czy gdyby ktoś miał ochotę was podsłuchiwać, musiałby się bardzo starać?
Jak sami widzicie, to nie jest kwestia tego, czy jesteście „podglądani”, ale raczej tego przez kogo, kiedy i w jakim celu. Natomiast owa karteczka na kamerce, to tylko mały przejaw buntu, równie naiwny, jak i niezasłanianie kamery.
Zasłaniasz kamerkę w laptopie, to pamiętaj też o tych w smartfonie.

6 czerwca 2013

Baby-Swinging Joga ...czyli czego nie robić dziecku.

Przeglądając fejsbuka natknąłem się na zdjęcie z matką wyprowadzającą dziecko na smyczy. Niby śmieszne, ale jeśli pomyśleć o tym ...to przestaje być to takie zabawne, a zaczyna być tragiczne. Od razu przypomniało mi się wstrząsające wideo o na którym Lena Fokina wręcz rzucała swoim dzieckiem (które miało wówczas kilka tygodni). Nagranie okrążyło świat z prędkością światła i wzbudziło wiele kontrowersji i protestów. Trudno jest mi się wypowiadać w tej kwestii, ale widząc to nagranie, jak i jemu podobne chwyta mnie przerażenie i absolutnie odbiera mi mowę. Zresztą co tu opowiadać, to trzeba zobaczyć. Uprzedzam jednak nagranie nie jest dla osób o słabych nerwach. Dla uspokojenia dodam, że jak się okazuje dziecko Leny Fokina ukazane na tym wstrząsającym wideo, ma już kilka lat i jej zdaniem ma się całkiem dobrze.

Baby-Swinging Joga - Lena Fokina
Kobieta ta twierdzi również, że takie ćwiczenia w Rosji są praktykowane już od ponad 30 lat. Praktycznie wszyscy dziennikarze serwisów Internetowych, jak również światowych stacji telewizyjnych przedstawiają ten temat z olbrzymim oburzeniem. Lekarze uprzedzają, że takie praktyki są nie tyle niebezpieczne dla dzieci, ile mają znaczny i nieodwracalny wpływ na ich rozwój(!). Jednak nie przeszkadza to w rozpowszechnianiu się praktykowania Baby-Swinging Jogi i pomimo ostrzeżeń ze strony lekarzy znajdują się zwolennicy (lub/i zwolenniczki) takiej metody „ćwiczeń” z dziećmi. Lena Fokina od kilku już lat prowadzi zajęcia z ćwiczeniami Baby-Swinging Joga w Egipcie (gdzie mieszka), dla młodych mam i również zajęcia dla kobiet w ciąży. Poniżej przykład:
Zajęcia z Baby-Swinging Joga prowadzi Lena Fokina
Trudno jest mi uwierzyć zarówno w to, że takie ćwiczenia z dziećmi są praktykowane od trzydziestu lat, jak również w to, że są one dobre dla dziecka. Zwłaszcza kiedy przebrnąłem przez pierwsze 30 sekund pierwszego z prezentowanych powyżej filmów, gdzie słychać jak dzieci reagują na takie tortury. Pewne jest jedno, wideo to najczęściej wzbudza wśród widzów oburzenie ...i to akurat moim zdaniem jest raczej dobrym sygnałem.
Co ważne i koniecznie muszę zwrócić na to uwagę ćwiczenia praktykowane przez Lenę Fokina nie mają nic wspólnego z ćwiczeniami Baby – Joga, które to akurat są wręcz zalecane przez lekarzy i należy o tym pamiętać.

Poniżej komentarze, jakie do tego felietonu dodali czytelnicy, za czasów kiedy ów felieton był zakopywany w odmętach blox.pl, gdzie po raz pierwszy został opublikowany

Gość: [Evyn] *.179-200-80.adsl-dyn.isp.belgacom.be (w 2013 roku)
Jak ktoś nie ma dziecka, to podobne ćwiczenia wykonuje się z kettlebellem - ćwiczysz nie krzywdząc swojego dziecka.
Gość: [Ewa] *.cmkp.edu.pl (w 2013 roku)
Zespół dziecka potrząsanego (ang. shaken baby syndrome, SBS) forma przemocy wobec dzieci, która występuje przy gwałtownym potrząsaniu niemowlęciem lub małym dzieckiem, co powoduje powstanie ruchu przypominającego smaganie batem i wiąże się z powstawaniem urazów akceleracyjno-deceleracyjnych. Ocenia się, że w USA urazy tego typu dotykają jedno na 12001600 dzieci każdego roku[1]. W zespole często nie ma widocznych dowodów na zewnętrzny uraz[2]. SBS mogą towarzyszyć urazy spowodowane uderzeniem o twarde przedmioty; takie połączenie potrząsania i uderzania o twardy obiekt jest czasami określane jako zespół potrząsania i uderzania. 

Koncepcja SBS powstała na początku lat 70. w oparciu o teorię oraz liczne przypadki opisane przez radiologa Johna Caffeya oraz neurochirurga Normana Guthkelcha[3][4]. 

Zespół dziecka potrząsanego jest główną przyczyną śmierci u niemowląt. Oprócz śmierci może spowodować poważne uszkodzenia mózgu, wiążące się z niepełnosprawnością do końca życia. Szacowana umieralność niemowląt z SBS waha się od 15 do 38%, a mediana wynosi 2025%[2]. Do połowy zgonów związanych z maltretowaniem dziecka jest wynikiem zespołu dziecka potrząsanego[5]. Konsekwencje SBS inne niż śmierć obejmują różne stopnie upośledzenia wzroku (w tym ślepoty), motorycznego (np. porażenie mózgowe) i poznawczego. 
Chyba nic więcej nie trzeba pisać.
zolteczko18 (w 2013 roku)
W życiu bym nie pozwoliła na to, aby ktoś robił coś takiego z moim dzieckiem. Nie rozumiem rodziców, którzy się na takie coś godzą!
Gość: [kalina-19] *.13-3.cable.virginmedia.com (w 2013 roku)
widac ze walneta ta taka. wystarczy lukac jak dziecko rece wystawia bo sie boi
Gość: [yrrah] *.dynamic.chello.pl (w 2013 roku)
Ja bym potwierdziła te 30 lat. Widziałam we wczesnych latach 80 film, na którym lekarze radzieccy pokazywali takie rzeczy. Część ćwiczeń odbywała się na basenie, gdzie niemowlęta były uczone pływania.
Gość: [mama] *.mopr.opole.pl (w 2013 roku)
Okropieństwo.Może by tak przytuliły zamiast maltretować:(
Gość: [Lalaith] *.toya.net.pl (w 2013 roku)
Przerażające, że są kobiety, które uczestniczą w tym bestialstwie. Babsztyla powinno się zamknąć za znęcanie się nad dziećmi, wraz z innymi wcielającymi coś takiego w życie mamuśkami.
Gość *.devs.futuro.pl (w 2013 roku)
A może by tak poSwingingować tą Panią?!?!?!? 
To znęcanie się nad dzieckiem. Nie wyobrażam sobie strachu tego dziecka!!!
Gość: [xxx] *.neoplus.adsl.tpnet.pl (w 2013 roku)
widać na pierwszym nagraniu, że to dziecko płacze, cały czas ma otwartą buzie... kretynka...
nocri (w 2013 roku)
Ja się tylko zastanawiam co to ma niby dziecku czy matce przynieść pozytywnego. Matka będzie miała jędrniejsze cycki czy dziecko ma większe szansę zostać prezydentem Gwatemali ? 
Bezsensowna "zabawa" ze sporym ryzykiem.
Gość: [kasia] *.zone14.bethere.co.uk (w 2013 roku)
ta kobieta jest chora!!!! jak mozna takie rzeczy robic bezbronnym istotom???brak mi slow....
Gość: [sugestia] *.neoplus.adsl.tpnet.pl (w 2013 roku)
Wziąć te głupią babę i jej podobne i nimi tak porzucać.. ciekawe czy im się spodoba?
Gość: [mawik] *.neoplus.adsl.tpnet.pl (w 2013 roku)
Zabawy w wodzie? Jak najbardzej tak - każdy mały ssak potrafi pływać ! Ale takie rzucanie niemowlęciem to bestialstwo.
Gość: [edit] *.ssp.dialog.net.pl (w 2013 roku)
nawiedzeni psychopaci
Gość: [sic!] *.neoplus.adsl.tpnet.pl (w 2013 roku)
O co tu chodzi? Dlaczego one to robią swoim dzieciom? Nie rozumiem, może ktoś zna podłoże tego działania? Bo chyba jakieś być musi.
Gość: [katja] *.not-set-yet.virginmedia.net (w 2013 roku)
Tylko chory czlowiek, psychopata w strone sadyzmu, moze cos takiego robic. To dziecko placze, nie wierze, ze ma sie "dobrze", watpie, czy jeszcze zyje, a jesli tak, to w jakim stanie? Jak pomysle, co to dziecko czulo, w trakcie tej "zabawy" czy "terapii", to az chce sie plakac. Nie mam dzieci, ale tego nie da sie ogladac.
Gość: [normalny człowiek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl (w 2013 roku)
Jeżeli ktoś się zastanawia, a nie wątpię, że tacy się pojawią, czy te "ćwiczenia" są może jednak korzystne, to odpowiedzi udziela samo dziecko! Niemowlęta, które wykonują ćwiczenia sprawiające im przyjemność NIE PŁACZĄ!!! A dziecko podczas tych ćwiczeń płacze cały czas. Nie wiem kto wymyślił te tortury, sorry - ćwiczenia, ale musiał być psychopatą i trzeba mieć podobne cechy charakteru, żeby je stosować. I nie zgodzę się z babskiem, że wymyślono to jakieś 30 lat temu w Rosji. Podobne "ćwiczenia" stosowali Ukraińcy z UPA na Wołyniu wobec polskich dzieci (pewnie dopiero "dopracowywali" metodę, bo żadne dziecko nie przeżyło), a jeszcze wcześniej podobne "ćwiczenia" stosowali konkwistadorzy wobec dzieci indiańskich (tamte też nie dożywały końca owych "ćwiczeń"), czy krzyżowcy wobec dzieci pogan (też z takim samym skutkiem). Więc ta metoda jest mocno wiekowa. Ciekawe, czy ta baba też była podobnie "ćwiczona" w dzieciństwie? To by w pewien sposób tłumaczyło skąd takie zidiocenie u niej.
nefretete3.0 (w 2013 roku)
To, co ta kobieta i jej podobne robią, jest niezrozumiałe i dziwne. Ale jeszcze dziwniejsze jest to, że nie spotyka je za to odpowiedzialność karna i że te praktyki najwyraźniej nie są zabronione. To już do kwadratu kompletnie niepojęte ;(
wranek (w 2013 roku)
Każdy przypadek prześladowania rodziców przez dorosłe dzieci, nalezy rozpatrywac w ten sposób, że należy ustalić, jak ci rodzice traktowali swoje, zależne od nich, bezbronne dzieci. 
Jesli jest faktem złe traktowanie przez nich swoich dzieci, niech te dzieci obrzydzą im życie na starość.
Gość: [Amalia] *.dynamic.mm.pl (w 2013 roku)
Głupota niektórych kobiet nie ma granic...
Gość *.ambit24.net (w 2013 roku)
normalnie spociłam się po obejrzeniu tego filmu....jak można coś takiego robić dziecku przecież może poobrywać dziecku ręce....koszmar nigdy bym jej nie dała swojego dziecka mimo że nie jestem ideałem w wychowywaniu dziecka. 
yokoono23 (w 2013 roku)
Cieszę się że wypowiedzi które czytam są wszystkie krytyczne i potępiające.Jest mi lżej na sercu że w Polsce jest większosć normalnych matek.Filmiku nie obejrzę , jest ponad moje siły.
Gość *.mmj.pl (w 2013 roku)
Walni się głupia babo w łeb
Gość: [heh] *.dynamic.chello.pl (w 2013 roku)
może matka Madzi też próbowała(czarny humor)
Gość: [Martuśka] *.play-internet.pl (w 2013 roku)
Ja pier...że w dzisiejszych czasach takie rzeczy mają miejsce...lepiej!Że są tak rozpowszechnione i nikt sie za to nie weźmie?!To szok!!!Dla mnie jest to maltretowanie,nic poza tym!Baba ma zrytą psychikę a jej mina śiwadczy o tym jaką to znęcanie sprawia jej frajdę!Gdzie są jacyś lekarze czy rzecznicy praw dziecka!Takie procedery(a stosowane są chyba tylko jeszcze w zacofanych krajach) muszą być należycie karane!Bo gdyby ktoś tak zrobił z kotem to zaraz było by że się znęca,a tu jest to pod przykrywką rzekomych "ćwiczeń"!
Gość: [NIEbobas] *.net.stream.pl (w 2013 roku)
Stara wariatka -ja bym ja tak z tymi jej zwiotczałymi mięśniami i stawami tak powywijała i trochu podtopiła- to by się ku... odechciało!!!! Przeciez u takiego małego dziecka dopiero co się wszystko wykształca-ledwo z brzucha wyszło a o na traktuje go jak lalke BOBAS???!!! Tym powinien się zając jak najszybciej RPD.... brak mi słów na to co się już na tym swiecie dzieje;(
Gość: [ines] *.leon.com.pl (w 2013 roku)
popierd... baba jak można robić coś takiego tak malutkiemu dziecku, jak mozna to robić jakiemukolwiek dziecku. OKROPIEŃSTWO !!!!!!!!
Gość: [Katagro] *.dynamic.chello.pl (w 2013 roku)
Takie coś się leczy!!! Pod stałą kontrolę psychologiczną czy coś! Jak można się nie bać odpowiedzialności za życie tylu maleństw i rozpowszechniać w internecie, tworząc chorą modę! To powinno być karalne! Mnie złapano przy myciu po porodzie za nogę i pod wpływem ciężaru mojego ciała, doznałam zwichnięcia stawu biodrowego... Nie muszę dodawać, że to się przydarzyło nie mojej mamie, a pielęgniarce (bywa rutyna, gdzie się o ostrożności zapomina i przerzuca się dzieciaka jak rzecz)! Nie ma czegoś takiego jak 'wprawa' czy 'profesjonalizm', to się może zdarzyć KAŻDEMU. Niestety, to ja tylko poniosłam tego konsekwencje. Na całe życie. Wkrótce czeka mnie kolejna operacja...i mnóstwo cierpienia za sobą a można było tego uniknąć...
Gość: [jadiwo] *.adsl.inetia.pl (w 2013 roku)
podła , promuje sie i zarabia na strachu i cierpieniu własnego dziecka a te co to nasladują tez sa chore by kosztem zdrowia własnych dzieci kupczą by ktos je na plazy podziwiała. Miałam mdłości jak oglądłam to wykrecanie malenkich ramionek.Przypieła bym taka i pokaza jak na nia podziałaja takie przeciążenia.I wtedy bysmy pogadali jakie to fajne. 
By dziecko malutkie pływało w wodzie nie trzeba je tak wczesniej maltretować.Moje chętnie pływały i z radościa zanim zaczeły chodzić, ale ich nie podtapiałam na siłę.I lepiej jak ta woda jest czysta . A nie takie bajoro jak na tych filmach.
Gość: [judas1] *.adsl.inetia.pl (w 2013 roku)
A te zabawy wyjdą po pewnym czasie - może i nie zostanie mordercą ale jakieś skrzywienie być powinno...

20 listopada 2009

Sieć internet dostaje swoje prawa

Parlament Unii Europejskiej uznał za konieczne głosownie na temat zaostrzenia kar za przestępczość w internecie. O tym wszystkim zadecydują w przyszłym tygodniu, ale sieć już chcą nam zablokować nasi politycy w związku z ustawą hazardową. Jak do tego ma się sama sieć? Czy pokazywanie obrazów również będzie zakazane, czy też może już jest? Co zatem wolno robić w sieci, a czego nie? Do czego to prowadzi?
Prezentowanie obrazu w sieci bez zgody autora, może zostać uznane za przestępstwo. Choć jest przecież namiastką na ekranie i zrozumie to każdy kto kocha sztukę. Przecież bez względu na dziedzinę sztuki kopia pozostanie kopią i to oryginałem cieszymy się najbardziej. To dlatego kupujemy płyty (choć w naszym kraju są wyjątkowo drogie), chodzimy do kin, teatrów, na koncerty i zdarza się nam nawet chodzić do filharmonii, a są i tacy którzy kolekcjonują obrazy. Oryginał to jednak oryginał. Szczególnie premiera, ale to już w dzisiejszych czasach tylko dla wybranych. Szkoda, że tak jest, ale tak zawsze było, prawda?
Wracając jednak do tematu… Sieć Internet miała swoje własne zasady podstawowe. Proste dla każdego: „nie zabijaj i nie kradnij („|\|0 kil & |\|0 stil” -która dotyczyła komputerów i danych poszczególnych użytkowników sieci) Początkowo skłonność do ich łamania, była zwykle wywołana chęcią zaimponowania, wykazania swojej wiedzy i bardzo rzadko szkodliwa. Dziś w bardzo wielu dziedzinach jest to najzwyklejsze przestępstwo. Kradzieże z kart kredytowych nie są żadnym mitem, to już codzienność. 
Definicja Przestępstwo Internetowe jest określeniem dość rozległym. Przedstawiam definicję sprawiającą wrażenie dokładnej. Przygotowana została w roku 2000 w ramach pracy dyplomowej i daje ogólny pogląd w tej tematyce.
Zastanawia mnie jednak, jak będzie wyglądało karanie, bo co ciekawe przecież zgodnie z Raportem Przestępczości Wirtualnej wykonanym przez MacAffe o jakim możemy skrótowo poczytać choćby w Gazecie Wyborczej. Zgodnie z raportem większość z poważniejszych przestępstw internetowych jeśli nawet nie zainicjowana przez polityków, to jest wywoływana z przyczyn politycznych. Jak w takim razie będzie wyglądało takie karanie? Czy odcinani od sieci będą wykonawcy, czy zleceniodawcy? Ciekawi mnie również, czy przypadkiem pytanie zadane w temacie wspomnianego artykułu nie jest spóźnionym? Może faktycznie prowadzimy już trzecią wojnę światową. Ktoś może sobie pomyśleć, że to jakieś żarty. Powie: „Banialuki mi tu jakieś wciskasz” Prawda jest taka, że hakerzy bardzo często reagują na ruchy polityczne, zwłaszcza na akcje zbrojne. Takie ataki powodują straty rzędu milionów dolarów. Jak o tym się pomyśli to każdy ma ochotę na wprowadzenie takiego prawa internetowego. Jednak kwestię „hackerstwa” jest bardzo trudno ugryźć, zwłaszcza od strony moralnej. Nie podoba się nam myśl o tym, że ktoś może grzebać w naszym komputerze, ale cieszymy się kiedy ktoś w sieci odkrywa przed nami jakieś informacje (choćby to była pogoda, a tym bardziej film czy jakąś płytę, lub nagranie z jakiegoś zdarzenia). Z drugiej natomiast strony boimy się kradzieży z kart kredytowych i jednocześnie z nich korzystamy. Zastanówmy się jednak, czy dobrowolnie z nich korzystamy, czy jesteśmy do tego zmuszani? Czy przypadkiem ograniczając swobodę sieci, pozwalając na pełną kontrolę użytkowników internetu nie wyrazimy tym samym zgody na cenzurę?
Kończąc dodam tylko, że przegapiłem jeden wątek. Artykuł pod tytułem " Szwedzi nie boją się prawa antypirackiego", przedstawia go wyjątkowo dobrze. Autor przedstawia całą sprawę w innym świetle, nie dając jednak odpowiedzi na zadane pytania. Opisuje Szwecję, w której prawo antypirackie już zostało wprowadzone. Zgodnie z artykułem wyszło na to, że Szwedzi zgodzili się na wprowadzenie w życie prawa z którym się nie zgadzają. Ciekawe, czy takie zachowanie Szwedów jest właściwe? Wygląda na to, że my również ograniczymy coś, czego ograniczać nie chcemy.